W raz z rozwojem transportu pociągów, rozpoczął się wyścig inżynierów w budowaniu coraz to lepszych i szybszych lokomotyw. Na początku oczywiście nie było cudów, pierwsza lokomotywa pokonywała z pełnym załadunkiem 16 kilometrów w niewiele ponad godzinę. Pierwszą lokomotywę parową oczywiście skonstruował Trevithick, była jednakże bardzo mała i nie bardzo funkcjonalna ale jako swoisty prototyp posłużyła później za wzór do konstruowania. Czyli jak zdołaliśmy już wywnioskować pierwsze lokomotywy były parowe, opalane węglem głównie, więc potrzebowała zarówno maszynisty jak i opalacza.
Wyobraźmy sobie ile CO2 szło już w tym czasie do naszej ziemskiej atmosfery. Dla ciekawostki powiem, że najdłuższa lokomotywa był to amerykański Big Boy, który ważył, uwaga aż 350 ton i mierzył 40 metrów długości, jednym słowem ogromna maszyna. Jednakże powoli tego typu lokomotywy zaczynały być wypierane przez te napędzane spalinowo lub poprzez elektryczność. Lokomotywy te były o wiele tańsze w eksploatacji, i z powodzeniem przyjęły się na nasze tory w XIX wieku.
Copyright @ 2010 Tunele i pociągi