Każdy pasażer pociągu wie, że powinien mieć bilet. Nie można jeździć za darmo, na gapę. Niestety wiele osób tak właśnie robi – zwłaszcza, jeśli mają do przejechania zaledwie kilka stacji. W pociągach pospiesznych stacje oddalone są od siebie o kilkanaście kilometrów.
Jest więc większe prawdopodobieństwo, że kontroler biletów – konduktor złapie gapowicza. W pociągach osobowych bilety sprawdzane są non stop. Pociąg zatrzymuje się w zasadzie co chwilę – co kilka minut. Dlatego też wiele ludzi wsiada i wysiada. Nie ma możliwości skontrolować każdego. Najczęściej pociąg jest długi a konduktor jeden lub dwóch. Na sprawdzenie biletów musi poświecić jakiś czas. Oprócz tego musi także kontrolować, czy wszystko jest w porządku, czy wszyscy bezpiecznie wsiedli do pociągu, czy wysiedli z niego, czy wszystkie drzwi się otworzyły, czy podróżni są odpowiednio oddaleni od torów. Konduktor ma więc bardzo wiele zadań na głowie. Nie zawsze jest w stanie łapać gapowiczów. My sami powinniśmy dbać o to, by zawsze mieć ważny bilet, byśmy nie musieli wstydzić się przed innymi pasażerami, gdy konduktor nas skontroluje.
Copyright @ 2010 Tunele i pociągi